23. September 2011

Po drugiej stronie lustra.


Kolejny dzień mija tak samo,
Jakby nic się zupełnie nie działo,
Gdyby serce biło powoli, a z oczu płynęły łzy...

Kolejna chwila taka sama,
I następne również,
Nic nie znaczące życie...

Mijam się cochwile z prawdą,
Zarówno ze snem jak i marzeniami,
Czy to możliwe, że każda chwile się nie zmienia?

Czasem wydaję mi się,
Że gdzieś tam na dnie serca wszytko wygląda inaczej,
Ta nadzieja, ta miłość i to szczęście, gdzieś istnieje...

Czuję niedosyt fantazji,
Czegoś mi brakuje każdej chwili,
Może Ciebie, może naszych wspólnych spacerów...

Gdzieś czuję Twoje serce, Twój głos słyszę,
Czuję jak mnie dotykasz,
Czuję Twój namiętny pocałunek i zapach, który kiedyś zaniknął...

Znów wszytko zlewa się w jedną całość,
W której gramy znaczące role,
Gdzie znów się kończy występ, a zarazem nasz wspólny sen...